niedziela, 6 września 2015

ZACHOWAJ W SERCU...

Ostatnie miesiące były dość ciężkim i burzliwym etapem w moim życiu. Tyle się stało,ale niczego nie żałuję. To musiało się stać bym zrozumiała wiele spraw i była w tym miejscu w którym aktualnie jestem oraz bym mogła iść do przodu. Chwilę zajęły mi przemyślenia na jaki temat powinnam tę notkę napisać. Nie chcę by było to tylko takie głupie pisanie,ale coś co może wnieść coś do życia czytającego, albo chociaż spowodowało chwilowe przemyślenia. Dlatego nie dodaję aż tak dużo wpisów. Głupiutka ja myślałam,a temat miałam zaraz pod nosem,w sumie to w moim serduszku,bo to w nim gromadzimy wszelakie uczucia,a najbardziej dające się nam we znaki są te dotyczące innych ludzi. W życiu każdego z nas pojawia się i znika gromada osób. Za niektórymi tęsknimy i nie jesteśmy się w stanie pogodzić z tym ,że nie ma już ich w naszym życiu. Zaś o innych szybko zapominamy. Jeśli mamy bliską nam osobę staramy się aby obdarzyć ją mocnym uczuciem. Kochamy. Tylko co gdy nagle tej osoby zabraknie? Gdy postanowi ona odejść z naszego życia,albo co gorsza umrze? Utrata bliskiej nam osoby powoduje ból. Nie jesteśmy w stanie szybko pogodzić się z sytuacją w jakiej się znaleźliśmy i cierpimy. No właśnie... Tylko czy jest sens przedłużać to cierpienie ? To co się stało już się nie odstanie. Swoimi łzami i bólem nie spowodujemy,że ta osoba powróci do żywych czy wróci do nas. Życie pisze swoje scenariusze,a my musimy dostosowywać się do nich. Czy nie lepiej w takim wypadku nie cierpieć ? Nie nosić tego piętna latami ze sobą? Lepiej pamiętać o tym co dobrego dana osoba wniosła do naszego życia,zachować te wspomnienia i tą osobę w sercu. Jeśli ktoś zrezygnował ze znajomości z Tobą może tak będzie lepiej ? Pomyśl, przeanalizuj,a nie zatracaj się w bólu. Zachowaj to co dobre w pamięci. Przecierp,ale nie poświęcaj temu cierpieniu wiele czasu. Ty idź do przodu,czasami dobrze wspominając tą osobę. Przecież to ,że porzuciła Cie bliska osoba to nie koniec świata,znajdzie się ktoś inny na jej miejsce. Nie zastąpi Ci tej poprzedniej,ale zajmie nowe miejsce ,naszykowane specjalnie dla tej osoby. Będziesz gromadzić nowe wspomnienia ,dalej pamiętając o tych którzy przewinęli się przez twoje życie. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy,a lepiej iść do przodu z uśmiechem na twarzy niż ze smutkami gromadzącymi się na naszych barkach ,bo któregoś dnia możemy upaść pod ich ciężarem. Może kiedyś będziesz Ty lepszy, może ta osoba wróci jeszcze do twojego życia. Nie możesz sam siebie niszczyć. Analizuj,wyciągaj wnioski i naprawiaj w sobie to co było uszkadzało tamtą znajomość by nie powtarzać tych samych błędów i nie tracić kolejnych ludzi. Jeśli chodzi o śmierć bliskiej nam osoby... Tu sprawa jest naprawdę ciężka,ale powinniśmy podobnie postąpić,a przede wszystkim zapamiętać to co było dobre, pogodzić się z sytuacją i pamiętając o tej osobie żyć dalej. Kochać ją ,ale nie niszczyć siebie bólem po jej utracie. Właśnie te ostatnie miesiące mnie tego nauczyły. Utraciłam osobę bardzo bliską i to wydarzenie spowodowało ,że zaczęłam myśleć i jak na to wychodzi wszystko poszło w dobrym kierunku. Może ta osoba kiedyś wróci do mojego życia,kto wie. W każdym razie ja jestem pewna ,że chce poprawić to co zepsuło tą relację. Także latami nosiłam pewien ciężar utraty ze sobą,ale teraz.. Teraz on jest łatwiejszy do zniesienia dzięki właśnie takiemu podejściu. Chyba zaczęłam mądrzeć, w końcu. Chcę żyć tak,by ta osobą która mnie obserwuje z góry cieszyła się z tego jaka jestem. Ludzie odchodzą i nic na to nie możemy poradzić. Możemy się jedynie z tym pogodzić.
Pomyśl czy warto latami katować swoje już i tak sponiewierane serce,czy lepiej się pogodzić i po prostu zachować tą osobę w swoim sercu i o niej pamiętać,a o siebie zadbać.